Artist: A B C D E F G H I J K L M N O P Q R S T U V W X Y Z

Songs    | Albums    | Album Arts

Song:Epitafium dla W. Wysockiego
Album:zrodlo zlota kolekcjaGenres:World
Year:2005 Length:488 sec

Lyrics:

To moja droga z piek?a do piek?a
W dó? na z?amanie karku gnam!
Nikt mnie nie trzyma, nikt nie prze?wietla
Nie zrywa mostów, nie stawia bram!
Po grani! Po grani!
Nad przepa?ci? bez ?a?cuchów, bez wahania!
Tu na trze?wo diabli wezm?
Zdradzi mnie rozs?dek – dra?
W wilczy dó? wspomnienia zmieni?
Ostr? gra?!
Po grani! Po grani! Po grani!
Tu mi drogi nie zast?pi? pokonani!
Tylko ?api? mnie za nogi
Krzycz? – nie id?! Krzycz? – sta?!
Ci, co w pó? stan?li drogi
I z?bami, pazurami krusz? gra?!
To moja droga z piek?a do piek?a
W przepa?? na ?eb, na szyj? skok!
'Boskiej Komedii' nowy przek?ad
I w pierwszy kr?g piek?a mój pierwszy krok!
Tu do mnie! Tu do mnie!
Ruda chwyta mnie dziewczyna swymi d?o?mi
I do ko?skiej grzywy wi??e
Szarpie grzyw? – rumak r?y!
Ona – co ci jest mój ksi???? -
Szepce mi
Do piek?a! Do piek?a! Do piek?a!
Nie mam czasu na przeja?d?ki wied?mo w?ciek?a!
– Nie wiesz ty co ci? tam czeka
Mówi sine tocz?c ?zy
– Piek?o te? jest dla cz?owieka!
Nie strasz, nie ku? i odchodz?c, zabierz sny!
To moja droga z piek?a do piek?a
Wokó? postaci bladych t?ok
Ko? mnie nad nimi unosi z lekka
I w drugi kr?g kieruje krok!
Zes?ani! Zes?ani!
Naznaczeni, pot?pieni i sprzedani!
Co robicie w piek?a sztolniach
Brodz?c w b?ocie, depc?c lód!
Czy ?mier? daje ludzi wolnych
Znów pod knut!?
– To nie tak! To nie tak! To nie tak!
Nie u?alaj si? nad nami – ty? poeta!
My?my raju znie?? nie mogli
Tu nasz ?ywio?, tu nasz dom!
Tu nie wejd? ludzie podli
Tutaj ?aden nas nie zdziesi?tkuje grom!
– Pani bagien, mokrade? i ?nie?nych pól
Rozpal w ?a?ni kamienie na biel!
Z cia? rozgrzanych niech si? wytopi ból
Tatua?e we?miemy na cel!
Bo na sercu, po lewej, tam Stalin dr?y
Pot zalewa mu oczy i w?s!
Jego profil specjalnie tam k?uli my
?eby s?ysza?, jak serca si? rw?!
To moja droga z piek?a do piek?a
Lampy naftowe wabi? wzrok
Podmiejska chata, ma?a izdebka
I w trzeci kr?g kolejny krok
– Wchod? ?mia?o! Wchod? ?mia?o!
Nie wiem, jak ci trafi? tutaj si? uda?o!
Ot jak raz samowar kipi, pij herbat?
Synu, pij!
Samogonu z nami wypij!
Zdrowy ?yj!
Nam zno?nie! Nam zno?nie! Nam zno?nie!
Tak ?yjemy niewidocznie i bezg?o?nie!
Po?yjemy i pomrzemy
Nie us?yszy o nas ?wiat
A po ?mierci wypijemy
Za prze?ytych w dobrej wierze par? lat!
To moja droga z piek?a do piek?a
Miasto a w Mie?cie przy bloku blok
Wci?gam powietrze i chwiejny z lekka
Ju? w czwarty kr?g kieruj? krok!
Do cyrku! Do cyrku! Do kina!
Telewizor w??czy? – bajka si? zaczyna!
Mama w sklepie, tata w barze
Syn z pepeszy tnie a? gra!
Na pionierskiej chu?cie marze?
Gwiazd? ma!
Na mecze! Na mecze! Na wiece!
Swoje zna?, nie rzuca? w oczy si? bezpiece!
S?siad – owszem, wypi? mo?na
Lecz to s?siad, brat – to brat
Jak ?wiat ?wiatem do ostro?nych
Zwyk? nale?e? i u?miecha? si? ten ?wiat!
To moja droga z piek?a do piek?a
Na scenie Hamlet, sk?uty bok
Z którego w?a?nie krew wyciek?a
I w pi?ty kr?g kolejny krok!
O Matko! O Matko!
Jak?e mog?a? jemu sprzeda? si? tak ?atwo!
Wszak on m??a twego zabi?
Zg?adzi mnie, splugawi tron
Zniszczy Dani?, lud ograbi
Bijcie w dzwon!
Na trwog?! Na trwog?! Na trwog?!
Nie wybieraj mi?dzy ??dz? sw? a Bogiem!
Póki czas naprawi? b??dy
Matko, nie rób tego – stój!
Cenzor z dziewi?tego rz?du
– Nie, w tej formie to nie mo?e wcale pój??!
To moja droga z piek?a do piek?a
Piwo i wódka, koniak, grog
Najlepszych z nas ostatnia Mekka
I w szósty kr?g kolejny krok!
Na górze! Na górze! Na górze!
Chcia?oby si? ?y? najpe?niej i najd?u?ej!
O to warto si? postara?!
To jest na?óg, zrozum to!
Tam si? ?yje jak za cara!
I ot co!
Na dole, na dole, na dole
Szklanka wódki i razowy chleb na stole!
I my wszyscy, tam – i tutaj
T?um rozdartych dusz na pó?
Po hu?tawce md?o?? i smutek
Cho?by? nawet co dzie? wali? g?ow? w stó?!
To moja droga z piek?a do piek?a
Z wolna zapada nade mn? mrok
Wi?c biesów szpaler szlak mi o?wietla
Bo w siódmy kr?g kieruj? krok!
Tam milcz? i siedz?
I na moj? twarz nie spojrz? – wszystko wiedz?
Siedz?, ale nie gadaj?
M?tny wzrok spod powiek l?ni
?uj? co?, bo im wypad?y
Dawno k?y!
Wi?c stoj?! Wi?c stoj?! Wi?c stoj?!
A przed nimi le?y w teczce ?ycie moje!
Nie czytaj?, nie pytaj? -
Milcz?, siedz? – kaszle kto?
A za oknem werble graj? -
Znów parada, ?wi?to albo jeszcze co?
I poj??em, co chc? ze mn? zrobi? tu
I za gard?o porywa mnie strach!
Ko? mój znikn?? a wy siedmiu kr?gów t?um
Macie w uszach i w oczach piach!
Po mnie nikt nie wyci?gnie okrutnych r?k
Mnie nie b?d? katowa? i strzyc!
Dla mnie maj? tu jeszcze ósmy kr?g!
Ósmy kr?g, w którym nie ma ju? nic
Pami?tajcie wy o mnie co si?! Co si?!
Cho? przemkn??em przed wami jak cie?!
Palcie w ?a?ni a? kamie? si? zmieni w py?
Przecie? wróc?, gdy zacznie si? dzie?!




 

All lyrics are property and copyright of their owners.

Copyright © 2002-2026. Zortam.com. All Rights Reserved.