|
Lyrics:
ZNAJDZIECIE NAS RÓWNIE? NA INSTAGRAMIE!
Rap Genius dla Pocz?tkuj?cych?
Jak korzysta? z Rap Genius?Jak tworzy? w?asne adnotacje?
Wtorek - pora na worek
Takie my?li mnie nachodz? znowu?
Popierdolone
Strumie? ?wiadomo?ci p?dzi...
Gra szklanych paciorków nanizanych na ni?
W szkliste po?udnie wtorku trwa wiwisekcja chwil
Dzi? nie pami?tam nic z tamtych poprzednich ?y?
Przegapiam w kinie film, jak niewidomy widz
Gra szklanych paciorków nanizanych na ni?
W szkliste po?udnie wtorku trwa wiwisekcja chwil
Dzi? nie pami?tam nic z tamtych poprzednich ?y?
Przegapiam w kinie film, jak niewidomy widz
Gra szklanych paciorków nanizanych na ni?
W szkliste po?udnie wtorku trwa wiwisekcja chwil
Dzi? nie pami?tam nic z tamtych poprzednich ?y?
Przegapiam w kinie film, jak niewidomy widz
Troch? ju? przejecha?em. Trudno nie zauwa?y?
Nie musz? niczego za?y?. Chocia? mo?e si? zdarzy?
Pi?tna?cie lat w bran?y, Pi?tna?cie lat melan?y
Dzi? oni chc? si? bawi?. Ja naucz? ich ta?czy?
Nie potrzebuj? punch'y, mnie ich napinka m?czy
Szar?uje Don z La Manchy. Jestem na ko?cu t?czy
Somewhere over the rainbow. Zrozumiesz to na pewno
Je?li tylko w g?owie mózg masz, a nie twarde drewno
Nikt nie dosta? po równo. Nie marud?, wbijaj chuj w to
Znów na ulicach pusto, to same stare gówno
Napcha?em si? ich sosem, prze?ar?em si? ich koksem
Id? nad rzek? rano sztachn?? si? papierosem
Nie ma co kr?ci? nosem nad kruchym ludzkim losem
Jeden wyjecha?, drugi siedzi, trzeci dosta? kos?
Karetka nie zd??y?a, widocznie wy?sza si?a
Sprzeczno?ci po??czy?a. Kroniki p?yn? w ?y?ach
Gra szklanych paciorków nanizanych na ni?
(Kroniki p?yn? w ?y?ach)
W szkliste po?udnie wtorku trwa wiwisekcja chwil
(Kroniki p?yn? w ?y?ach)
Dzi? nie pami?tam nic z tamtych poprzednich ?y?
(Kroniki p?yn? w ?y?ach)
Przegapiam w kinie film, jak niewidomy widz
(Kroniki p?yn? w ?y?ach)
Gra szklanych paciorków nanizanych na ni?
W szkliste po?udnie wtorku trwa wiwisekcja chwil
Dzi? nie pami?tam nic z tamtych poprzednich ?y?
Przegapiam w kinie film, jak niewidomy widz
Jako? tak w nocy ledwie przeszed? mi kac gigant
Patrz? w lustro: kto to kurwa, Zbigniew Religa?
Brzuch wypycha kardigan. Pod ?cian? puste piwa
Facjata krzywa, rap gra, nie moja liga ju?
Ja by?em rap chuligan, pier? rozpiera?a duma
Ten kole? umar?, b?dzie lepiej jak to wreszcie skumasz
Bohater starej sagi? Ja by?em królem braggi
Specem od magii, dzisiaj król jest kurwa nagi
Mach dodaje odwagi, chc? Twojej dzi? uwagi
M?ode kobiety, stare samochody, dragi
M?cz?ce ranne zgagi, parali? wargi
W g?owie lagi od kolumbii, Finlandii, holandii...
Mia?em pewne zatargi, ?y?em na paradoksach
Pot na detoxach, ?miga?em po osiedlach w shox'ach
Kiedy? ch?opaki ros?y na bia?oruskich koksach
Dzi? maj? wyjebane i chodz? w chi?skich crocs'ach
Gra szklanych paciorków nanizanych na ni?
W szkliste po?udnie wtorku trwa wiwisekcja chwil
Dzi? nie pami?tam nic z tamtych poprzednich ?y?
Przegapiam w kinie film, jak niewidomy widz
Gra szklanych paciorków nanizanych na ni?
W szkliste po?udnie wtorku trwa wiwisekcja chwil
Dzi? nie pami?tam nic z tamtych poprzednich ?y?
Przegapiam w kinie film, jak niewidomy widz
Jeden kolega biega
Drugi kolega siedzi
Trzeci do?? nisko le?y
Dzi? id? go odwiedzi? (Jeszcze raz!)
Jeden kolega biega
Drugi kolega siedzi
Trzeci do?? nisko le?y
Dzi? id? go odwiedzi? (Jeszcze raz!)
Jeden kolega biega
Drugi kolega siedzi
Trzeci do?? nisko le?y
Dzi? id? go odwiedzi? (Jeszcze!)
Jeden kolega biega
Drugi kolega siedzi
Trzeci do?? nisko le?y
Dzi? id? go odwiedzi?
(Robi? rap który buja!)
All lyrics are property and copyright of their owners.
2025 Zortam.com
|