|
|
|
Songs | Albums | Album Arts
Lyrics:
Jeśli chciałbyś kiedyś usłyszeć Kołysankę ciepłą jak piecyk Jeśli chciałbyś uciec przed życiem Do zamożnej mądrej kobiety To ja
Jeśli zechcę kiedyś odmienić Egzystencję w złotej koronie To się zjawisz z wiatrem w kieszeni I błyskotki moje roztrwonisz Do cna
Będziesz pływał w drogim szampanie To skandal to skandal Po mych uczuć białym dywanie Przejdziesz w butach jak jakiś wandal
A ja na to spojrzę z frasunkiem O rety o rety I zapłacę zbędne rachunki Niestety niestety niestety
Jeśli kiedyś wrócisz na ziemię Bo wołanie moje usłyszysz To się w ciepły kapeć zamienisz I pamiętnik jakiś napiszesz By był
Ale mnie już pewnie nie będzie W tamtym czasie i w tamtych miejscach Bo na skrzydłach nowych popędzę By się rzucić w rzekę szaleństwa Co sił
Będzę pływać w drogim szampanie To skandal to skandal Po twych uczuć białym dywanie Przejdę w butach jak jakiś wandal
A ty na to spojrzysz z frasunkiem O rety o rety I zapłacisz wszystkie rachunki Niestety niestety niestety
|
All lyrics are property and copyright of their owners.
Copyright © 2002-2026. Zortam.com. All Rights Reserved.
|