|
|
|
Songs | Albums | Album Arts
| Song: | Karma |
| Album: | O.C.B. | Genres: | 31 |
| Year: | 2009 |
Length: | 192 sec |
Lyrics:
Te-teraz ja powiem wam ?wiat schodzi na psy Kto sieje wiatr, burz? b?dzie zbiera? Ro-ro-rozumiesz te s?owa Taka prawda To jest nasza jebana karma Teraz ja powiem wam ?wiat schodzi na psy Kto sieje wiatr, burz? b?dzie zbiera? Ro-ro-rozumiesz te s?owa Taka prawda To jest nasza jebana karma Czy s? tu moje ziomy? A wi?c id? skurwysynu w rzece wpierdala? glony Jeste? ?akomy, pycha nabija Ci portfel Takich typów na tej o?ce to si? zabija za drobne Poka? telefon lub mord?, wybór nale?y do Ciebie Jeste? frajerem czy ko?kiem? Chuj Ci w 997 Dzwo? po taryf? jak masz mnie si?? szuka? Tylko jak Ci? spotkam znowu b?dziesz piszcze? jak suka Nie masz nic, a ten lans i ojca auto, przecie? widz? jak nim wozisz tego porta za banknot Tak si? sk?ada, ?e znam j?, jej znak usta i banan Zna j? tu ca?e osiedle, bo to kurwa jebana Gdy ?piewasz jej jak Maanam Twoje s?odkie pierdzenie Kiedy ca?ujesz jej j?zyk pewnie czu? przyrodzeniem Toju, chuj Ci w jedzenie, Ty taki jeste? twardy A w ta?cu zjebanym to widzia? bym Ci? z ISIS Co w kieszeniach daj mi albo po?ami? Ci palce Do grania na pianinie pozostawi? pauz? Od ma?ego zaczn? i tak powoli do ko?ca Wi?c lepiej otwórz oczy, bo to tylko Twój koszmar Je?li napierdalasz ?on?, bo zupa by?a za s?ona Bym Ci? dorwa?, zapierdoli? i pod domem pochowa? Prosto z Teofilowa chwila moralnego kaca Jak gówno z siebie dajesz to do Ciebie wraca Je?li napierdalasz ?on?, bo zupa by?a za s?ona Bym Ci? dorwa?, zapierdoli? i pod domem pochowa? Prosto z Teofilowa chwila moralnego kaca Jak gówno z siebie dajesz to do Ciebie wraca Chuju p?acisz za kurw? i przynosisz jej kwiaty W sumie nie wiem czym si? ró?ni twarz idioty od szmaty Stary, pryszczaty, dzieci po studiach dawno Wi?c czemu nie jak ?ona wkurwia go w tango Ten sam postój, taxa, taksówkarz i burdel Poczekaj ta historia jeszcze jaja Ci urwie Dla mnie spa? mo?esz w trumnie ogrzany ?wiecami Albo w urnie na fali porwany jak Bali, bez granic Nie ma ?adnych, to nasze spo?ecze?stwo Czyli wóda, koko, dance plus co ma si? pod r?k? Ty mi nie pierdol, ?e co drugi to Al Bundy Co do Niemców to si? zgodz?, co drugi by? w Tajlandii Ale takich jak Ty frajerów bior? w ramki Z kurwami chodzi? na randki, brzmi jak country szasz?yk Co si? lampisz na klamk?, otwieraj te drzwi Za nimi sex, bogactwo, bo tu umiera wstyd Lubisz ?y? pe?n? g?b?, niby nic, ale przyjemno?? Chwila w windzie wie?owca, wjazd na szóste pi?tro Kto powiedzia?, ?e piek?o jest pod ziemi?, ?artowa? Mia? by? burdel na kó?kach, a w drzwiach stan??a ?ona...
Te-teraz ja powiem wam Je?li napierdalasz ?on?, bo zupa by?a za s?ona Bym Ci? dorwa?, zapierdoli? i pod domem pochowa? Prosto z Teofilowa chwila moralnego kaca Jak gówno z siebie dajesz to do Ciebie wraca Je?li napierdalasz ?on?, bo zupa by?a za s?ona Bym Ci? dorwa?, zapierdoli? i pod domem pochowa? Prosto z Teofilowa chwila moralnego kaca Jak gówno z siebie dajesz to do Ciebie wraca (To do Ciebie wraca, to do Ciebie wraca, to do Ciebie wraca, to do Ciebie wraca, to do Ciebie wraca)
|
All lyrics are property and copyright of their owners.
Copyright © 2002-2026. Zortam.com. All Rights Reserved.
|