|
|
|
Songs | Albums | Album Arts
| Song: | Skazani na Instynkt |
| Album: | ZBodzieje Czasu | Genres: | |
| Year: | 2009 |
Length: | 233 sec |
Lyrics:
Nie tylko niemi nie mówi?, a g?upi nie my?l? Nie tylko ?ciemy rujnuj? cho? te ?ciemy wybudowa?y im przysz?o?? Nie tylko ?lepi nie widz? czasem widz?c wi?cej ni? my Nie tylko g?usi niewiele s?ysz?, skazani na instynkt Siedz? pod przej?ciem na berzie, siedz? jak wi?zie? My?l? zmie? si? i trz?sie im si? ka?dy mi?sie? Zagubieni w sensie oni czekaj? na ten dzie? Którego nie b?dzie, s? w b??dzie Ty albo ta co ma co? za co ch?tnie p?ac? Jedna z tych co w samotno?ci p?acz? i pytaj? za co Pó?niej, a na razie u?miech I jak najlu?niej Stoi na haju jak w pó??nie I ten co ?pi na korytarzach co dzie? pozory stwarza Ci o zm?czonych twarzach na chorych fazach Co marz? ?eby w ko?cu Bóg im ten ?yciorys zmaza? To jak algorytm si? powtarza ciche poddasza Ten co wierzy? w towcu kreski w koksu presti? Od sugestii wzorców miejskich, w ko?cu jest nim Jak Pacino, Marlon Brando czy De Niro w ojcu chrzestnym Chodnik popisany farb?, id? nim po dworcu miejskim Czy kiedykolwiek mijaj?c ich obok kiwaj?c g?ow? Wbijaj?c w oboj?tno??, która tak chodzi za tob? My?la?e? nad ich histori?, nad tym kto kim by? i czemu tak? Nie? ty te? jak Green Peace nie lubisz zmian By? mo?e dom z rodzin? wydar? mu ogie? si?? Zostawi? w grobie mi?o?? wtedy kiedy zamienia? wod? w wino Lub sta?o si? co? o czym nie masz poj?cia Wiesz co? nie tylko ma si? marzenia na zdj?ciach Inny to kurwy, kasyna, szampan i burdele Telenowele, walki, czas oddany walkowerem ?wiat brudny, ?etony, karty, hajs w plikach W tym dymie imi? traci znacznie, znikasz Zreszt? bardzo dobrze wiesz prosto usta? to problem dzi? Inna ma w lustrach konkret diss na r?kach komplet blizn Wkrótce jej przywódc? pozna ?mierci imi? Ty masz dom, dzieci, rodzin?, ona ?mierdzi kominem Nie tylko niemi nie mówi?, a g?upi nie my?l? Nie tylko ?ciemy rujnuj? cho? te ?ciemy wybudowa?y im przysz?o?? Nie tylko ?lepi nie widz? czasem widz?c wi?cej ni? my Nie tylko g?usi niewiele s?ysz?, skazani na instynkt Bóg nie mo?e zbawi? wszystkich Bóg mo?e zabi?, zniszczy? zostawi? rany, blizny Cz?sto brakuje odwagi by zd?awi? instynkt, nikt nie jest czysty Na ka?dym rogu pu?apki miejskiej mielizny Od iskry do zgliszczy apokalipsy W oczach Boga wszyscy jeste?my skazani na instynkt Nie ka?dy w walce ma charakter szachisty Id?c po akordach ?ycia jak palce pianisty Wystarczy jeden b??d by biec pod pr?d Ilu wybiera krzes?o na szyi z p?tl? Bo oddaj? lekk? r?k? w?asnym l?kom los Zostawiaj?c pi?tno ucieczk? w ciemn? noc Wydarzenia wokó? nas kr?c? si? jak karuzela Tak samo dobro jak i z?o wraca jak bumerang Niektórych zabra? czas, a innych melan? Nie oszukasz tego brat co masz zapisane w genach
|
All lyrics are property and copyright of their owners.
Copyright © 2002-2026. Zortam.com. All Rights Reserved.
|