Artist: A B C D E F G H I J K L M N O P Q R S T U V W X Y Z

Songs    | Albums    | Album Arts

Song:Blachary
Album:Królowie ŻyciaGenres: 
Year: Length:185 sec

Lyrics:

Jeba? blachary, co si? nie chc? jeba?
Czasem troch? tych kurew mi ?al
Ale w naszym ?wiecie nie ma przebacz
Wi?c jeba? te dziwki ram, pam, pam
Wychodze w miasto z moimi bra?mi
Najeba? si? wódk?, nakr?ci? klip
Czego si? kurwo tak na mnie gapisz?
Jeba? blachary w ich g?upi ryj
Patrze na twoj? brzydk? mord?
I od razu wiem czego tym, kurwa, chcesz
Po chuj si? rozmieniasz tutaj na drobne
Moj? ?on? nie zostaniesz
Przecie? dobrze o tym wiesz
Jeba? lachony w ich g?upi ryj
I nad ranem da? im tylko na taksówk?
Spierdalaj w podskokach raz, dwa, trzy
Zabierz z oczu mych t? brzydk? kurw?
My?li o chuju przez ca?y dzie?
I brudnymi paluchami se grzebie w cipie
Co chodzi ci po g?owie ja ju? dobrze wiem
Tylko umyj przed wyj?ciem porz?dnie cip?
Na dole w aucie czeka twój alfons
Zawijaj kondomy i do pracy le?
Przyjecha? po ciebie rozjeban? alf?
I b?d? ci? jeba? w ten g?upi ?eb
Wsz?dzie roi si? od kurew
Patologia jak skurwysyn
Mo?esz jeba? j? bez gumy
Je?li sobie tego ?yczysz
Dziwka zarazi ci? hivem
A Ty jeszcze jej zap?acisz
?ycie czasem bywa dziwne
Tak jak ten kurewski biznes
Leci na twój hajs, jebany lachoci?g
Osiedlowy szlauf, najebana kok?
Zabierajcie j?, jeba? te blachary
Szanujemy tylko swoje mamy i prawdziwe damy
Leci na twój hajs, jebany lachoci?g
Osiedlowy szlauf, najebana kok?
Zabierajcie j?, jeba? te blachary
Szanujemy tylko swoje mamy i prawdziwe damy
Jeba? blachary w sam ?eb i w szyj?
I w ka?d? dziur? która jest mo?liwa
Wszystkim po kolei ?eb ucina
Sun?ca powoli w mojej furze szyba
Jeba? blachary, co si? nie chc? sypa?
I pal? chuja tu przez ca?? noc
Nie ma co gada?, jeste? za s?aba
Lepiej od ciebie si? sypie koks
Lecimy sobie dzisiaj wieczorem
Na jak?? imprez? dobrze si? spizga?
Mijam po drodze nowe blachy
Otwieram okno i zaczynam rzyga?
Zajeba?em ca?e drzwi od zewn?trz
Wi?c zamknij mord? i nie b?d? smutna
Czekaj do jutra albo za tydzie?
Porw? Ci? z Popem i b?dzie kamasutra
Najwy?szy czas i?? po rozum do g?owy
I pukn?? si? w ten g?upi ?eb
Przesta? si? pr??y? jak chuj wie kto
Gdy podje?d?amy z ziomkiem pod sklep
Wchodz? do ?rodka i bez przypa?u
Zgarniam z pó?ki drogi alkohol
Jeba? blachary co si? nie chc? jeba?
Niech ?yje Gang i ka?dy monopol
Czujesz ten mi?y zapach benzyny
Jak z bykiem odpalam nowego ML-a
I sw?d siana które ucieka
Przez boczn? klapk? mojego portfela
W??czam cztery na cztery i pizda
Mocno wciska nas tutaj w fotel
Z pod kó? leci deszcz ze ?niegiem
A z twojej kipy lodowy sopel
Leci na twój hajs, jebany lachoci?g
Osiedlowy szlauf, najebana kok?
Zabierajcie j?, jeba? te blachary
Szanujemy tylko swoje mamy i prawdziwe damy
Leci na twój hajs, jebany lachoci?g
Osiedlowy szlauf, najebana kok?
Zabierajcie j?, jeba? te blachary
Szanujemy tylko swoje mamy i prawdziwe damy




 

All lyrics are property and copyright of their owners.

Copyright Ā© 2002-2026. Zortam.com. All Rights Reserved.