|
Lyrics:
To miejsce w którym jestem opu?ci?y
Pomroki ju? wyra?nie
W stolicach tego ?wiata dachy domów
Si?gaj? nieba mocy
O jak dobrze czu? si? mo?na
Gdy tylko wstaje wokó? nowy dzie?
Na zachód!
A dopóki noc dooko?a
Dopóty siedzieli?my tam w siedmioro
I patrz jeden poszed? spa?
To reszta po schodach zsun??a si? na miasto
I chcia?bym i?? tak rozmawia?
W?cha?, s?ucha?, patrze? i oddycha?
Ze wszystkimi tymi z którymi
Dane mia?em szcz??cie w ?yciu si? spotka?
A tu...
Z niedzieli dwadzie?cia cztery, cztery
Nazajutrz dwadzie?cia pi??
Z niedzieli dwadzie?cia cztery, cztery
Nazajutrz dwadzie?cia pi??
To jest niedobrze ?e ju? s?ycha?
Ptaki które budz? si? o ?wicie
Jest jeszcze par? minut
Ale wkrótce trzeba b?dzie si? rozsta?
Wi?c z?ap taksówk? jest nas tyle
Jecha? trzeba do?? daleko w sumie
Do ludzi si? przywi?zuj?
I potem z nimi rozsta? si? nie umiem
Z niedzieli dwadzie?cia cztery, cztery
Nazajutrz dwadzie?cia pi??
Z niedzieli dwadzie?cia cztery, cztery
Nazajutrz dwadzie?cia pi??
Nad ranem tu dzi?, czy mo?e by?
Smutek w rado?ci
Na drodze ku l?nieniu samolot na niebie
Zawsze b?d? pami?ta? Ciebie
Ku s?o?cu ku niebu na zachód, na wschód
Taki dzie? bez wiary w cud
Ku s?o?cu ku niebu na zachód, na wschód
Pierwszy dzie? u wrót
Na zachód!
All lyrics are property and copyright of their owners.
Copyright © 2002-2026. Zortam.com. All Rights Reserved.
|