|
|
|
Songs | Albums | Album Arts
| Song: | Knajpa Mordercow |
| Album: | Tata Kazika | Genres: | Folk |
| Year: | 1993 |
Length: | 287 sec |
Lyrics:
Nie szukaj drogi, znajdziesz j? w sercu Smutna jest knajpa by?ych morderców Niech Ci? nie trwo??, gdy do niej wkroczysz P?on?ce w mroku morderców oczy Niewa?ny gro?ny grymas na g?bie Mordercy maj? serca go??bie Band, armii, gangów i czarnych sotni Wczoraj, rycerze, dzi?, bezrobotni Pustk? i ch?odem wieje po k?tach Stary morderca z baru szk?o sprz?ta Szafa wygrywa rzewne kawa?ki Siedz? mordercy, ?ami? zapa?ki Czasem twarz obca mignie i znika Zaraz si? d?wignie kto? od stolika Wróci nazajutrz z min? nijak? Blu?ni? na ?ycie, postawi flakon Ka?dy do niego zaraz si? t?oczy W kr?g nad szklankami b?yskaj? oczy I zaraz ka?dy lepiej si? czuje Jeszcze morderców kto? potrzebuje! Mo?e nareszcie którego? ranka Znowu si? zacznie wielka kocanka I dni powróc? godne zazdro?ci Gdy p?aci? b?d? za przyjemno?ci
Znów w d?oni, zamiast p?askiej butelki Znany kszta?t kolby od parabelki A w ko?cu palca wibruje skrycie Jak ?askotanie, tu ?mier?, tu ?ycie Wracajcie, s?odkie chwa?y godziny S?awne gonitwy i strzelaniny Tak tylko mo?na znowu by? m?odym Zabi? i z dum? czeka? nagrody W knajpie morderców gryziemy palce ??dze nas gn?bi? i sny o walce Ale któ? dzisiaj mordercom ufa? Wi?c srebrne kule ?pi? w czarnych lufach
Zmazuj?c barwy lasom i polom Mknie balon nocy z knajpy gondol? Kiedy? tak jasno, a dzi? tak ciemno Wroga nie widz?, wroga przede mn? Rwie ?eb od tortur alkoholowych Lecz w?ród porcelan i rur niklowych Cz?owiek si? znowu czuje pó?bogiem Bo oto stoi twarz? w twarz z wrogiem Kula jak srebrna ?mija wyskoczy W lustrze nad kranem zagasn? oczy Czo?a morderców skry potu zrosz? I milcz?c cia?o za drzwi wynosz?
Gdy bije pó?noc!
|
All lyrics are property and copyright of their owners.
Copyright © 2002-2026. Zortam.com. All Rights Reserved.
|