Artist: A B C D E F G H I J K L M N O P Q R S T U V W X Y Z

Songs    | Albums    | Album Arts

Song:Scyzoryk
Album:AlboomGenres:misc
Year: Length:469 sec

Lyrics:

PRZECZYTAJ WI?CEJ O UTWORZE W ANTOLOGII POLSKIEGO RAPU!


Sampel pochodzi z utworu grupy Cypress Hill – “How i could just kill a man?”.
Tu Kielce

Scyzoryk (Scyzoryk!) – tak na mnie wo?aj?
Ludzie spoza mego miasta, pewnie oni racj? maj?
Bo ja jestem z Kielc i tak ju? zostanie
Czy chcesz tego, czy nie – zapami?taj jedno
?e o Kielcach (O Kielcach!), o Kielcach ta historia
Mie?cie pe?nym cudów, brudów, ?mieci, ?uli, dziwek, budów
Ksi??y, uprz??y, sklepów pe?nych w??y (Boa!)
Wystarczy spojrze? dooko?a
Tego nie ma w podr?cznikach i nie mówi? o tym w szko?ach
?e to miasto (Hu!), to miasto (Ha!)
Jest jak czynny, kurwa, wulkan i co? w sobie, kurwa, ma
Jest dziwne niczym New York i powabne jak na-na-na
A tak w ogóle moi mili to ja jestem Liroy
Zupe?nie mocny go??, jak by nie by?o
Troch? ludzi mnie zna
Ale to niewa?ne (Nie!), to nie o to tu chodzi?o
Bo o jednym, tak, o jednym chc? powiedzie? wam
?e Kielce (Kielce!), Kielce to jest to
Nie ma drugiej takiej nory, wi?c dlatego kocham to
Jedyne unique motherfucking fantastic
Miasto me wspania?e i dumny jestem, gdy

Scyzoryk (Scyzoryk!) – tak na mnie wo?aj?
Ludzie spoza mego miasta, pewnie oni racj? maj?
?e Scyzoryk (Scyzoryk!) to równy go??
Je?li w to nie wierzysz, to wypierdalaj!
Scyzoryk (Scyzoryk!) – tak na mnie wo?aj?
Ludzie spoza mego miasta, pewnie oni racj? maj?
Bo Scyzoryk (Scyzoryk!), Scyzoryk to ja
A ?ycie jest jak dziwka, na-na-na!

Bom stigiri bom, stigiri bom, stigiri bom
Na Wojska Polskiego jest nasz dom
W moim mie?cie (Mie?cie!), powiem wam wreszcie
S? kumple z mej ulicy, to jest Wojtas i Grze?
A tym, którzy nas s?uchaj?, mówi? dzisiaj (Hi!)
Radoskór to ja (Ja!) i nie ka?dy mnie zna (Zna!)
Nie jestem cz?owiekiem ciszy i spokoju
Ju? mam szczerze dosy?, dosy? tego gnoju
?e ca?a subkultura Kielc jest na dnie
I ka?dy z was, ka?dy to wie
Wi?c wy – m?odzi – nie dajcie zniszczy? si?
Zbierzcie si? w grup?, nie dajcie si? zastraszy?
A to, co wywalczycie zostanie w duszach waszych
Bo Kielce s? pot?g? i ty to wiesz
Bo ja ju? o tym przekona?em si?
A to, co najbardziej wkurwia mnie tak
To to, ?e w Kielcach tolerancji brak
Raz siedz?c z kumplami przy wódki butelce
My?la?em sobie, by opu?ci? Kielce
Wyjecha?em st?d na kilka dni
Lecz tamtejsze ?rodowisko nie odpowiada?o mi
I doszed?em do wniosku, ?e nie odejd? st?d
Bo tu si? urodzi?em i tu jest mój dom
To jest moja ulica i nie jestem sam
Fakt, ale to nie by?em ja

Tu Silnica (Silnica!), Silnica p?ynie tu
Tu dziwek, Rumunów i ping-pongów jest w chuj
Chuj – (Mój) – (Twój!) – wypierdalaj!
Trzymaj tych skurwieli jak najdalej z dala
Bo to Scooby Dooby Doo (A co to kurwa jest?)
To takie bydle, to zajebisty pies
A Scoobiedoo Ya, Scoobie Doobie Doo (Scoobiedoo!)
Scoobiedoo Ya, Scoobie Doobie Doo (Scoobiedoo!)
Scoobiedoo Ya, Scoobie Doobie Doo Ya
Scoobie Doobie Doo Ya (Scoobie Doobie Doo!)

Scyzoryk (Scyzoryk!) – tak na mnie wo?aj?
Ludzie spoza mego miasta, pewnie oni racj? maj?
?e Scyzoryk (Scyzoryk!) to równy go??
Je?li w to nie wierzysz, to wypierdalaj!
Scyzoryk (Scyzoryk!) – tak na mnie wo?aj?
Ludzie spoza mego miasta, pewnie oni racj? maj?
Bo Scyzoryk (Scyzoryk!), Scyzoryk to ja
A ?ycie jest jak dziwka, na-na-na!

Je?li kto? mnie nie s?ucha, jest moim wrogiem
Niech szybko st?d odejdzie, bo go zaraz zrobi?
Jestem Wojtas, speedwaya fan i co? do powiedzenia mam (Mam!)
Moje miasto nie jest du?e, ludzi tu full
D?u?ej si? pokr?cisz, czeka ci? wpierdul!
Na ka?dej ulicy spotkasz oszo?omów
Paru buców, pasiory, dzieci kwiaty
Reszta byd?a – kaleki kochaj?ce dyskoteki
Jest ich ca?y rój, k?ad? na nich chuj
B?dziesz szuka? dymu, przyjedziesz do Kielc
To musisz niestety wiedzie? o tym, ?e...
Ka?dy nosi kos? w kieszeni
Spróbuj kogo? zdenerwowa?, to ci? ni? o?eni
Gorzej b?dzie, je?li przyjedziesz tu
Spotkasz na mie?cie Scoobiedoo
To pierdolona banda, wi?c ratuj si?
Bo bardzo ?li ludzie dopadn? ci?
Tak to bywa, jak nie jeste? u siebie
Uno, dos, tres, quatro!

Ej pos?uchaj, pos?uchaj, pos?uchaj g?osu mego
Najbardziej wiarygodnego, uwagi godnego
Bo Zajka (Boyy) jest w Kielcach znany
KSM to pany, cho? Kielce to nie Stany
W mej dzielnicy jest wielu pijanych
To zwyk?e chuje, troch? ich ?a?uj?
Alkoholizm (Hooo!) to jest choroba
Wymi?ka ?o??dek, a pó?niej g?owa
Wi?c pij? (Pij?!), ?mierdz? i sraj?
Pieni?dze si? dupy nie trzymaj?
A w sklepach i pod sklepami
Za?atwiaj? swe rachunki t?uczonymi butelkami
Nie s?uchaj ich (Po-po-po-po to!)
Wpadniesz w to samo, co oni b?oto

Scyzoryk (Scyzoryk!) – tak na mnie wo?aj?
Ludzie spoza mego miasta, pewnie oni racj? maj?
?e Scyzoryk (Scyzoryk!) to równy go??
Je?li w to nie wierzysz, to wypierdalaj!
Scyzoryk (Scyzoryk!) – tak na mnie wo?aj?
Ludzie spoza mego miasta, pewnie oni racj? maj?
Bo Scyzoryk (Scyzoryk!), Scyzoryk to ja
A ?ycie jest jak dziwka, na-na-na!

(Ej, ty, kurwa, ty, kurwa, kurwa, kurwa ma?)
Pos?uchaj, chuju jeden, co mówi nasza bra?
(Bra? – to ja, Zbych – do papy jad?)
Kalibon, chuju muju, ty kutasie z waty
Bo to Kielce (Kielce!), Kielce s?, bracie
Zajebista nora, lepszej nie znajdziecie
Jak ?wiat d?ugi (D?ugi!), d?ugi i szeroki
S?ysz? kroki (Kroki!), jakie? dziwne kroki
To ona, ona, moja wymarzona
Stary bury lachoci?g to biskupa dupa, ?ona
Wielokrotnie prze?o?ona przez Scoobie Doobie Doo
Ale to nie o tym, nie o tym, nie o tym by?a mowa, bo

Scyzoryk (Scyzoryk) – tak na mnie wo?aj?
Ludzie spoza mego miasta, pewnie oni racj? maj?
?e Scyzoryk (Scyzoryk) to równy go??
Je?li w to nie wierzysz, to wypierdalaj!
Scyzoryk (Scyzoryk) – tak na mnie wo?aj?
Ludzie spoza mego miasta, pewnie oni racj? maj?
Bo Scyzoryk (Scyzoryk), Scyzoryk to ja
A ?ycie jest jak dziwka, na-na-na!

A teraz fina?, finisz, koniec i kropka
Koniec z tym pieprzeniem, to ostatnia zwrotka
Czas powiedzie? prawd?, powiedzie? ta jak jest
W kraju lataj?cych no?y numerem jeden jest (Rap!)
Bo o nim tak naprawd? mowa
Czarny rytm, he, i dosadne s?owa
Jestem z Kielc i tak ju? zostanie
Wi?c zapami?taj jedno, zapami?taj, chamie

Scyzoryk (Scyzoryk!) – tak na mnie wo?aj?
Ludzie spoza mego miasta, pewnie oni racj? maj?
?e Scyzoryk (Scyzoryk!) to równy go??
Je?li w to nie wierzysz, to wypierdalaj!
Scyzoryk (Scyzoryk!) – tak na mnie wo?aj?
Ludzie spoza mego miasta, pewnie oni racj? maj?
Bo Scyzoryk (Scyzoryk!), Scyzoryk to ja
A ?ycie jest jak dziwka, na-na-na!
Scyzoryk (Scyzoryk!) – tak na mnie wo?aj?
Ludzie spoza mego miasta, pewnie oni racj? maj?
?e Scyzoryk (Scyzoryk!) to równy go??
Je?li w to nie wierzysz, to wypierdalaj!
Scyzoryk (Scyzoryk!) – tak na mnie wo?aj?
Ludzie spoza mego miasta, pewnie oni racj? maj?
Bo Scyzoryk (Scyzoryk!), Scyzoryk to ja
A ?ycie jest jak dziwka, na-na-na!




 

All lyrics are property and copyright of their owners.

Copyright © 2002-2026. Zortam.com. All Rights Reserved.